Miejsce na reklamę 728×90

Siarka, która pamięta 1836 rok. Jak woda z Buska-Zdroju trafiła do słoiczków z kremem

Busko Zdrój kosmetyki wody termalne lecznicze solankiŹródło: https://www.facebook.com/SloneczneKosmetyki

Są miejsca w Polsce, gdzie ziemia sama produkuje kosmetyki. Busko-Zdrój to jedno z nich – i to od blisko dwustu lat. Dziś nie trzeba już jechać do uzdrowiska i moczyć się w wannie z siarką, żeby skorzystać z tego, co geolodzy nazywają „unikalną kompozycją niemożliwą do odtworzenia w laboratorium”. Wystarczy słoiczek kremu. Sprawdźmy jednak, co naprawdę jest w środku, bo w tej historii chemia jest równie ciekawa jak marketing.

Uzdrowisko, które stoi na gipsie i wapieniu

Busko-Zdrój leczy ludzi od 1836 roku i geografia odegrała tu decydującą rolę. Dolina buskiego uzdrowiska z trzech stron otoczona jest wzniesieniami o charakterze kredowo-wapiennym, a od strony zachodniej zamykają ją złoża gipsu, przez co woda gruntowa nawet na niewielkiej głębokości zawiera duże ilości soli mineralnych i siarki. To właśnie ta specyficzna geologia Ponidzia sprawiła, że region stał się jednym z niewielu miejsc w Europie z dostępem do naturalnej wody siarczkowej w tak czystej postaci.

Na terenie gminy działają dziś wody lecznicze eksploatowane za pomocą 11 aktywnych otworów wiertniczych, z których wydobywa się dwa główne typy kopalin: wodę siarczkową oraz solankę jodkowo-bromkową. Co ciekawe, parametry buskich wód pochodzących z większości odwiertów są na tyle korzystne, że nie trzeba ich rozcieńczać przed zastosowaniem leczniczym, w przeciwieństwie do wielu podobnych ośrodków w Europie.

Co właściwie jest w tej wodzie

Skład buskiej wody siarczkowej brzmi jak lista składników z podręcznika chemii, a nie z etykiety kosmetyku. Zawiera ona siarkę dwuwartościową, jony wodorosiarczkowe, siarkę koloidalną, siarkowodór, sole wapnia i magnezu oraz chlorki, jodki, bromki, selen i inne mikroelementy. Z odwiertów głębszych wydobywa się natomiast solankę o zasoleniu 2,2%, a z płytszych wodę o mineralizacji 1,4%, w której obok siarki znajdziemy fluor i bor.

Dlaczego to ma znaczenie dla skóry? Bo związki siarki nie działają wyłącznie „na zewnątrz”. Podczas kąpieli siarka wnika przez skórę do krwioobiegu i przedostaje się do tkanek – ścięgien, wiązadeł, chrząstek, kości oraz narządów wewnętrznych. To dlatego kuracje siarczkowe od dekad stosuje się nie tylko dermatologicznie, ale i w reumatologii czy ortopedii.

Skąd wiadomo, że to działa – nie tylko na wiarę

To nie jest wiedza ludowa. Balneologia buska ma za sobą dziesięciolecia badań klinicznych. Jedno z nich, opisane w „Balneologii Polskiej”, pokazało coś naprawdę konkretnego: po kuracji kąpielowej wodami siarczkowymi u chorych z reumatoidalnym zapaleniem stawów zaobserwowano w badaniu USG metodą Dopplera wzrost prędkości przepływu krwi w tętnicach palców rąk z 48% do 93% wartości normy w porównaniu z grupą kontrolną. Poprawę kliniczną notowano nawet do pół roku po zakończeniu leczenia.

Na poziomie skóry mechanizm działania siarki jest dobrze opisany biochemicznie. Związki siarki biorą udział w syntezie kwasu chondroitynosiarkowego – głównego budulca chrząstki stawowej, a także w syntezie aminokwasów siarkowych: metioniny i cystyny, kluczowych dla kondycji tkanki łącznej. Dodatkowo, siarka poprzez grupy sulfhydrylowe i wiązania dwusiarczkowe wpływa korzystnie na keratynę naskórka, włosów i paznokci, czyli na te same białka, które budują naszą skórę, włosy i płytkę paznokcia.

Peeling, którego nie trzeba szorować

Jedną z najciekawszych właściwości buskiej wody jest jej działanie keratolityczne, czyli złuszczające, ale bez mechanicznego ścierania skóry. Dzięki wysokiej zawartości składników mineralnych i związków siarki woda wykazuje działanie keratolityczne, ułatwia zmiękczanie naskórka, przyspiesza proces jego naturalnego złuszczania i odbudowy. W praktyce oznacza to skórę, która sama „oddaje” martwe komórki, zamiast być zdzierana peelingiem ściernym.

Ten sam mechanizm ma drugą stronę – regenerację. Jak tłumaczą specjaliści z branży kosmetyków uzdrowiskowych, działanie odnawiające (keratoplastyczne) wód siarczkowych sprzyja wytworzeniu nowego, elastycznego i spoistego naskórka, a sama woda zmienia potencjał oksydoredukcyjny skóry, co ma istotne znaczenie zwłaszcza w leczeniu łuszczycy.

Od apteki w uzdrowisku do słoiczka na półce

Historia buskich kosmetyków ma konkretną datę i konkretne nazwisko. Właściwości kosmetyczne buskiej wody siarczkowej jako pierwsza opisała lekarz dermatolog Jadwiga Matla-Stodolna, a pierwsze kosmetyki na jej bazie, pozyskiwanej ze źródła „Zuzanna”, sporządził miejscowy aptekarz. Dziś to dziedzictwo kontynuują lokalne firmy: Sulphur Zdrój Exim, która – jak sama podaje – od 25 lat produkuje leki i kosmetyki na bazie wód siarczkowych z Buska-Zdroju i Solca-Zdroju, oraz marka Dr Duda, bazująca na wodzie ze wspomnianego źródła „Zuzanna” w Lesie Winiarskim koło Buska.

Co realnie robią te kremy

Odkładając na bok marketingowe hasła, warto spojrzeć na to, do czego producenci faktycznie rekomendują swoje produkty – bo tu również trzymają się dość konkretnego, medycznego słownictwa. Kosmetyki na bazie buskiej wody siarczkowej poleca się przy:

  • skórze problematycznej i atopowej – krem na bazie wody siarczkowej z witaminą A poleca się do pielęgnacji skóry wrażliwej, problematycznej, w atopowym i łojotokowym zapaleniu skóry, a także przy łuszczycy, rozstępach i cellulicie;
  • skórze suchej i szorstkiej – krem siarczkowy stosowany bezpośrednio na miejsca zmienione chorobowo likwiduje uczucie nadmiernej suchości naskórka i zmniejsza jego skłonność do łuszczenia, dobrze sprawdzając się przy skórze łuszczycowej;
  • codziennej higienie skóry wrażliwej – żel siarczkowy do higieny skóry łuszczycowej delikatnie myje ją i oczyszcza z resztek łoju, zapewniając odświeżenie bez naruszenia płaszcza hydrolipidowego i bez efektu ściągnięcia.

Ważna uwaga na koniec

Warto pamiętać, że kosmetyki na bazie wody siarczkowej to wciąż kosmetyki – wspierają pielęgnację skóry, ale nie zastępują konsultacji dermatologicznej ani pełnej kuracji uzdrowiskowej pod opieką lekarza, zwłaszcza w przypadku chorób skóry takich jak łuszczyca czy AZS. Zanim sięgniesz po produkt z wysokim stężeniem związków siarki, sprawdź skład i w razie wątpliwości zapytaj farmaceutę lub dermatologa, szczególnie przy skórze bardzo wrażliwej lub uczulonej na siarkę.


Źródła: Uzdrowisko Busko-Zdrój S.A. (busko.pl), Balneologia Polska 3/2006, Świętokrzyskie Travel, Sulphur Busko Zdrój, Dr Duda, Centrum Łuszczycy, i-Apteka.pl.

Galeria zdjęć

Miejsce na reklamę 336×280
Miejsce na reklamę 728×90